API 플랫폼
Aisen2 - Blacha6
ai-watermarkAisen2 - Blacha6
341

Aisen2 - Blacha6

A hip-hop track with a dark, aggressive, and slightly melancholic atmosphere. The song features a male vocalist rapping in Polish, with a deep, somewhat gravelly voice. The instrumentation includes a prominent, distorted 808 bass line, a simple but effective drum beat with a strong snare, and a high-pitched, almost eerie synth melody that occasionally plays short, repetitive phrases. There are also subtle, atmospheric synth pads in the background. The tempo is moderate, and the overall feel is gritty and urban. Production elements include heavy compression on the vocals and a somewhat lo-fi aesthetic. The song structure is verse-chorus, with a consistent beat throughout. The vocal delivery is rhythmic and confident, with some ad-libs and spoken word elements. The track maintains a consistent mood of defiance and self-assurance.

2026-01-11 01:42:18

업로드됨

[Intro]

One two, never ever stop, hoodie, stop OG

King size, smoking, love drinks, mostly

I'm a trap star, never been trapped, nah

She wanna fuck, yeah, trying to get my number

Baby, I can give you only my Instagram

I hope you get lost in my DM

Don't suppose I'm gonna see you

How do you wanna get to the top when you even talk like a gold digger

[Verse 1]

Ostatni lato, kiedy w cieniu, z dala od światła karmiłem mrok

Gorący w dragach, nie czułem stresu, byleby zagrać

Paliłem mo, plecy u zioma, blacha w bankach

Piąta chwilówka, znowu odmowa, nie wierzę w Boga, wiara umarła

Znowu kreskówka, reżyser nos, nie czuję winy, sniffy

Już nie ma Alana, przepraszam, zamordowany w piwnicy

Bez duszy to pusty ja, wadar, koka, kryształ, strawa

Weekend, nie wiem, kiedy zleciał tydzień

[Chorus]

Siemasz, się wita sniff, ale nie pozdrawiam

Miałem być nikim, dziś chodzę ci na kwadrat

Studio Mordor Squad, to nie jest przesada

Ale kurwa Mordor płać, albo wypierdalaj

Ile lat, nie wiem, zaraz pęknie mi dekada

Siebie sam pewien, znam mnie jednego by dała

Du py dał, nie wiem, ale wypierdolili brata

Warty sam siebie, do żywotnia blacha

[Verse 2]

What the fuck, co z nim, zaraz pęknie mi dekada

Ale młody dziś, ale na tym nie zarabiam

Tyle lat siedzę w tym, się musiało poukładać

Tysiąc ran, milion blizn, które dzisiaj wam wybaczam

Został cynk, lecę na bloku, sypie się ty

Nie ruszam prochu, nie ruszam kury, dotrzymać kroku mi pomaga weed

Długie paznokcie, plecy jak drapak, coraz wyżej unosi jej zapach

[Bridge]

Typie nie sam, sniff, wpadam w beat, type pace

Stylo jak nikt inny, wracam by zamieszać

Dużo mnie nie było, studio pokryło się kurzem

Nie zaniedbałem formy, pomimo tego, że schudłem

[Chorus]

Even if they crack, I can see clearer than half

All the people, I'm the most young, but I'm also waiting

Go to sleep, but I want to fight, why I'm still on fucking high

I like to do it, fuck why you keep doing, mama crying

Crying a lot, try to be like, why she talks like sugar

Why like Judy, yeah

[Chorus]

Siemasz, się wita sniff, ale nie pozdrawiam

Miałem być nikim, dziś chodzę ci na kwadrat

Studio Mordor Squad, to nie jest przesada

Ale kurwa Mordor płać, albo wypierdalaj

Ile lat, nie wiem, zaraz pęknie mi dekada

Siebie sam pewien, znam mnie jednego by dała

Du py dał, nie wiem, ale wypierdolili brata

Warty sam siebie, do żywotnia blacha

댓글

0/500

좋아요!

분위기 좋다

마음에 와닿네